poniedziałek, 14 stycznia 2013

Mniejszości narodowe w Polsce

Polska jest krajem, która w dzisiejszej epoce właściwie nie ma problemu z mniejszościami narodowymi, przy czym słowo 'problem' wydaje się nawet - na tę chwilę - niepoprawne polityczne, gdyż jakoby sugeruje, że mniejszości narodowe mógłby stanowić dla większości lub dla administracji jakiś problem. Oczywiste jest, że kiedy występują to taki problem stanowią, bo trzeba im zapewnić, o ile tak stanowią przepisy, różne rzeczy które kosztują, np., szkoły z ich językiem, albo chronić je przed jakimiś utrudniającymi życie działaniami lokalnych społeczności, rzeczywistymi lub urojonymi.
Mniejszości są mniej lub bardziej uprzywilejowane, czasem mieszka w jakimś kraju jakaś wielka grupa ludnościowa a nie ma prawa mniejszości, czasem ta grupa jest znikomo mała, a stanowi mniejszość, dużo zależy od niej samej, ale często więcej od jej kraju macierzystego, lub od lobby o ile takowe istnieje, albo od ogólnej atmosfery,, a ta istnieje zawsze, lepsza lub gorsza, jak powietrze w Puszczy Białowieskiej i powietrze w centrum Warszawy czy jeszcze gorzej, w centrum Nairobi.

W Niemczech za III Rzeszy była bardzo kiepska atmosfera dla Żydów, teraz zarówno tam  jak i w Polsce jest doskonała, są oni nie tylko pod ochroną prawa, ale też mediów i trendów poprawności politycznej.
Tatarzy stanowiąc całkiem spora grupę mniejszościową w Polsce tak jakby nie istnieli, Wietnamczycy, radzą sobie doskonale sami, nie integrują się, są takimi żydami dalekowschodnimi w Polsce, nie wiadomo czy chcą zostać, czy tylko posiedzieć, ale robią swoje interesy, wydają gazety, itp. Ukraińcy są rozproszeni, część jest to na stałe, integruje się, część tylko na trochę, nie stanowią zwartej społeczności, podobnie jak u siebie, anie nie są u nas mniejszością ani imigrantami, trudno powiedzieć czym są, ale czy gdy ich państwo nie dba o nich, nasze powinno się również nie interesować? Wydaje się, że to spora strata i dla gospodarki, i dla kultury, że nie są oni 'zagospodarowani'.
Jasne, że obowiązuje nas poprawność polityczna chyba wszędzie, nawet w domach (aby potem dzieci nie powtarzały w szkole głupot z dyskusji dorosłych) ale dla sporej grupy ludzi jest jasne, że jest lepsza i gorsza mniejszość narodowa w danym kraju, bardziej i mniej korzystna dla państwa czy społeczeństwa, to samo dotyczy imigrantów. Wiedzą o tym w Wielkiej Brytanii, u nas zdaje się, jak zwykle zresztą, ludzie wiedzą, ale władza nie wie.
Przedsiębiorcy, drobni i mali, rolnicy wiedzą, zatrudniają, współpracują, często dziś jest mała współpraca, potem eksport na Wschód, chyba same korzyści, ale szczególnego traktowania imigrantów czy po prostu handlarzy z Ukrainy nie ma. Euro 2012 w zasadzie dla zbliżenia obu krajów wykorzystane w stopniu minimalnym, właściwie biorąc po uwagę rangę tej imprezy: nie wykorzystane w ogóle (poza obrażaniem Ukrainek przez pewnych idiotów z radia komercyjnego).

A co o Polakach za granicą? Co można powiedzieć o pomocy państwa dla Polonii na Wschodzie, oprócz tego, że nasze państwo pomaga tamtejszym służbom szkodzić opozycji, w tym opozycji będącej równocześnie mniejszością polską?
Malejący obszar państwa polskiego, to nie tylko mniejsze znaczenie Polski w świecie, słabsze państwo, słabsza w ujęciu globalnym gospodarka. ale też pozostawienie obywateli na łaskę wroga. W 1921 pozostawiło nasze państwo setki tysięcy Polaków poza wschodnimi granicami, rozdzieliło rodziny - część znalazła się w piekle sowieckim cześć w II RP. Teraz wszyscy powinniśmy być zainteresowani pomocą zarówno tym pozostawionym w 1921 roku jaki i tym w 1945.

Państwo winno sprawować nie tylko opiekę nad pojedynczymi obywatelami za granicą, choć trudno i tutaj znaleźć jakieś pozytywy, ale powinno być mecenasem każdej inicjatywy, nawet niewielkiej społeczności polskiej za granicą, która scala ludzi wokół spraw ojczyzny.





Narodowości

Polska w okresie międzywojennym była krajem wielonarodowościowym, w którym Polacy stanowili od 64% do 69,2% populacji. Na większości obszaru wiejskiego Kresów Wschodnich Polacy stanowili mniejszość (na rzecz Ukraińców lub Białorusinów), natomiast większość w dużych miastach. Polacy przeważali m.in. na Wileńszczyźnie i w ówczesnym województwie lwowskim. Na zachodzie przeważali w niektórych okolicach Niemcy. W wielu miejscowościach dominowała ludność żydowska. Dochodziło do konfliktów miedzy władzami a przedstawicielami mniejszości. Niejednokrotnie też przedstawiciele mniejszości narodowych stawali się obiektem ataków zmasowanej propagandy środowisk nacjonalistycznych.
Narodowości według spisu z 1921 r. (samookreślenie według deklarowanej narodowości respondentów)
  1. Polacy 69,2%
  2. Ukraińcy14,0%
  3. Żydzi7,8%
  4. Białorusini3,9%
  5. Niemcy 3,8%
  6. Inna, lub nie podana -1,3%
Narodowości według spisu z 1931 r. (samookreślenie według deklarowanego języka ojczystego respondentów)
  1. Polacy – 68,9%.
  2. Ukraińcy – 13,9%
  3. Żydzi – 8,6%.
  4. Białorusini– 3,1%.
  5. Niemcy – 2,3%.
  6. Inna, lub nie podana - 3,2%

MNIEJSZOŚCI PO WIELKICH WOJNACH W ZARYSIE
Przywiązanie do wizji dawnej Rzeczpospolitej rodziło projekty, spośród których najważniejsze głosiły: swobodne egzystowanie obok siebie różnych narodów; państwo ujednolicone językowo i kulturowo; państwo federacyjne. 
W drugiej połowie XIX w. pozostało już tylko wspomnienie po dawniej ekspansji kultury polskiej. Stanowiąca znaczną większość mieszkańców Kresów Wschodnich ludność ukraińska, litewska, żydowska i od początku XX w. białoruska dążyła do rozwijania własnych form życia narodowego. Tylko w wizji własnego niepodległego państwa widziały narody zamieszkujące w granicach RP zabezpieczenie własnych interesów. Strona polska, dążąca do odbudowania mocarstwa polskiego nie potrafiła tych aspiracji zaakceptować. Niepowodzeniem zakończyły się próby reanimowania koncepcji federalistycznej przez Józefa Piłsudskiego w latach 1919-20. Powodem był brak zaufania ewentualnych społeczeństw partnerskich do tego rodzaju planów. 
Państwo polskie, odrodzone po klęsce mocarstw centralnych, odzyskiwało swoją suwerenność. W tym państwie, według danych ze spisu powszechnego z 1931 r. mniejszości stanowiły ponad trzecią część mieszkańców, a w niektórych regionach przeważały. Pomimo przeprowadzonego spisu niezwykle trudno jest określić liczbę ludności RP innej niż polska narodowości. Dane o liczbach wielokrotnie poddawane były pod wątpliwość.

UKRAIŃCY

Mimo to można stwierdzić, iż największą grupę narodowościową po Polskach stanowili Ukraińcy. W literaturze tematu można spotkać szacunkową liczbę tej nacji, która podaje, że w płd.-wsch. części Rzeczpospolitej żyło ich ponad 5 milionów. Świadomość narodowa Ukraińców z dawnego państwa rosyjskiego w porównaniu z Ukraińcami galicyjskimi była stosunkowo niewielka. Rolę konsolidacyjną narodu spełniała cerkiew greckokatolicka. Zaznaczał się na tym terenie wrogi stosunek elit politycznych do nowego porządku europejskiego. 

Włączenie do granic państwa Polskiego Galicji Wschodniej, który to region był dla Ukraińców enklawą państwowości (tutaj w latach 1918-1919 istniała Zachodnio-Ukraińska Republika Ludowa), było przyczyną traktowania władz polskich jako władz okupacyjnych. Niektórzy politycy polscy szukali kompromisu z kołami ukraińskimi. Jednakże próby współpracy polsko-ukraińskiej były tłumione przez nacjonalistów polskich. Pomimo tego właśnie w Galicji wsch. rozwijał się ruch narodowy. Tutaj położenie Ukraińców było bez wątpienia lepsze niż pod panowaniem caratu. Doświadczenia lat 1918-1920 (czas odrodzenia państwowości ukraińskiej) skłaniały do czynu. Rozwijały się rozmaite organizacje społeczne, powstała sieć spółdzielni, stowarzyszeń oświatowych i sportowych. Według danych statystycznych wśród ludności ukraińskiej przeważali chłopi, tylko 1,5% stanowiła inteligencja, która odegrał jednak wielką rolę w kształtowaniu świadomości narodowej.

BIAŁORUSINI I LITWINI

Płn.-wsch. Kresy RP zamieszkiwała licząca według oficjalnych danych z 1931 licząca 990 tys. społeczność białoruska. Ruch narodowy rozwijał się tutaj w niekorzystnych warunkach, czemu sprzyjały: podatność języka białoruskiego na wpływy języka polskiego i rosyjskiego; brak tradycji państwowych; słaby rozwój literatury narodowej. Czynniki te budziły wśród Polaków i Rosjan chęć wynarodowienia tegoż społeczeństwa. Białoruski Ruch Narodowy nie miał oparcia w strukturach kościelnych. Cerkiew grekatolicka nie spełniała roli podobnej do tej, jaką miała w społeczeństwie ukraińskim w Polsce. Została zlikwidowana przez władze carskie w I połowie XIX w. Cerkiew prawosławna była narzędziem rusyfikacji, kościół natomiast - polonizacji. 

Podobnie jak w mniejszości ukraińskiej dominowała ludność chłopska. Kwestia ziemska była więc w przypadku obu grup niezwykle ważna, budziła wiele kontrowersji. Poprawę swego losu widzieli chłopi białoruscy (i ukraińscy) w parcelizacji majątków ziemskich, które w większości należały do Polaków. Elity białoruskie dążyły do zjednoczenia ziem białoruskich podzielonych pomiędzy ZSRR i Polską w jedno niepodległe państwo. Rozczarowanie polityką Warszawy powodowało wzrost sympatii dla państwa radzieckiego, gdzie do końca lat 20. XX w . rozwijało się białoruskie życie kulturalne. Czystki stalinowskie załamały te sympatie. 

Tereny, o których mowa zamieszkiwane były również przez Litwinów. Dane mówią o 200 tys. mieszkańców tej narodowości. W owym czasie stosunki pomiędzy oboma krajami układały się bardzo źle. Powodem konfliktu było włączenie Wilna do państwa polskiego. Taka sytuacja niekorzystnie wpływała na położenie mniejszości litewskiej w Polsce.

NIEMCY

Jeśli chodzi o Niemców zamieszkujących w II RP, określenie ich liczebności nie jest łatwe. Stała emigracja do Niemiec, powodowała zmniejszanie się ich liczby. Spis z 1931 r. wskazuje na 741 tys., dane strony niemieckiej przekraczają milion. Najbardziej liczna grupa tej mniejszości zamieszkiwała w zachodnich województwach Polski, a także w województwach łódzkim i warszawskim oraz w rozproszeniu w Małopolsce Wschodniej. Była to społeczność dość majętna. Na obszarze pomorskim w swoim posiadaniu mieli 60% majątków ziemskich oraz 70% przemysłu rolno-przetwórczego. Na Śląsku byli właścicielami znacznej części przemysłu ciężkiego.

ŻYDZI

Żydzi byli grupą mniejszościową, która nie zamieszkiwała w zwartych grupach określanego terytorium Polski. Według wspomnianych już danych, tereny Polski zamieszkiwało ponad 3 mln. mniejszości żydowskiej wyznania mojżeszowego. Większość żyła na terenach dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego, tylko 1% na zachodzie. 76% Żydów zamieszkiwała miasta, gdzie ich liczba sięgała 30%. Jak podają źródła, w 1931 r. Warszawa była po Nowym Jorku drugim najliczniejszym skupiskiem ludności żydowskiej na świecie. Społeczeństwo żydowskie skupione było wokół instytucji samorządowych, jakim były gminy wyznaniowe - kahały. W życiu politycznym Żydów istniało kilka orientacji: 

++ asymilatorzy (traktowanie Żydów jako Polaków wyznania mojżeszowego); 

++ syjoniści ( akcentowanie przez nich religijnej i narodowej odrębności); 

++ autonomiści (traktowanie kraju, w którym zamieszkują jako ich ojczyzny; pragnienie pełnej kulturalnej i politycznej autonomii z żydowskim parlamentem); 

++ konserwatyści (dążenie do utrzymania wiodącej roli religii, zwalczanie prądów emancypacyjnych wśród społeczności żydowskiej).

INNI

Pozostałe, mniej liczne mniejszości narodowe zamieszkujące w obszarach II RP nie odegrały większego znaczenia politycznego. Należeli do nich: 


Rosjanie - ponad 138 tys. (trzeba wspomnieć o odrębnym środowisku rosyjskim, szacowanym na 80 tys., o własnej obyczajowości i tradycjach odmiennych od pozostałych Rosjan - staroobrzędowcach, którzy zamieszkiwali na wsiach w województwach białostockim i wileńskim); 

Czesi - 38 tys.; 

Cyganie - 30 tys.; 

Tatarzy, Ormianie, Karaimi, Słowacy - kilkutysięczne grupy.

II WOJNA ŚWIATOWA

Klęska wrześniowa, choć była katastrofą dla narodu polskiego, dla niektórych mniejszości jawiła się jako szansa na upragnioną niepodległość. Najbardziej jawnie sprzymierzali się z nową niemiecką władzą reprezentanci mniejszości ukraińskiej. Współpraca z okupantem rodziła złudzenia, że po zajęciu przez niego terytorium Związku Radzieckiego, będzie możliwe stworzenie formy ukraińskiej państwowości. Na mocy układu z 17.09.1939 niemal wszystkie ziemie Zachodniej Ukrainy włączone zostały do ZSRR. Poprzez wybór "mniejszego zła" woleli Ukraińcy zawrzeć przymierze z Niemcami. Szacuje się, że blisko 20 tys. Ukraińców przedostało się, również przy pomocy Abwehry, do okupowanej Polski. 

W nowym układzie terytorialnym (Generalna Gubernia) ludność ukraińska zamieszkiwała głównie w okręgach: krakowskim i lubelskim. Ukraińcy mieli zostać podporządkowani celom polityki III Rzeszy. Takie było założenie okupanta. Współpraca nagradzana była ustępstwami: zezwolenie na swobodę praktyk wyznaniowych; popieranie rozwoju spółdzielczości, podporządkowanej Niemcom; zezwolenia na powstawanie szkolnictwa z ukraińskim językiem wykładowym; wydawanie trzech ukraińskich pism. Część Ukraińców współpracowała z Niemcami, inni natomiast nie zaprzestawali podejmowania prób walki o niepodległość. 

Obojętność niemiecka na sprawę ukraińską, jak również brak zainteresowania i partnerskiej współpracy polskich władz emigracyjnych z działaczami ukraińskimi, co przekreślało szanse wspólnej walki przeciwko wrogowi, doprowadziło do tego, iż radykalne ugrupowania organizacji ukraińskich wzięły sprawy w swoje ręce. Rozpoczęły się masowe wystąpienia antypolskie na Wołyniu (1943). Nacjonaliści ukraińscy realizowali w ten sposób hasło "oczyszczenia terenu" z wrogich elementów. Tak rozpoczęły się jedne z najkrwawszych wydarzeń w historii stosunków polsko-ukraińskich. Ukraińska Powstańcza Armia kontynuowała walkę zbrojną na terenie płd.- wsch. Małopolski i w Bieszczadach przy niemieckim wsparciu militarnym. 

W przypadku drugiej co do wielkości mniejszości narodowej - Białorusinów, historia nie pamięta tak ostrych konfliktów między narodami. Lecz i tu nie obeszło się bez zatargów. Sytuacja Białorusinów w chwili wybuch II wojny światowej przedstawiała się tragicznie. Nie było tutaj tak radykalnych ugrupowań, które budowałyby ducha narodu. Oprócz tego fakty mówią, iż w ciągu dwóch lat mniejszości tej w granicach Polski praktycznie nie było. Przesunięcie granic na mocy umowy niemiecko-rosyjskiej spowodowało włączenie mieszkańców z terenów Polski w granice ZSRR. Ekspansja Radziecka na granicy wschodniej była usprawiedliwiana tzw. "troską o braci zamieszkujących tereny Polski, którzy po wrześniowej klęsce zostali pozbawieni obrony". Taka była oficjalna wersja. Wkroczenie na te ziemie okupanta niemieckiego, jak w przypadku Ukraińców, budziło pewne nadzieje na normalizację sytuacji. Niespełnione. W celu skłócenia społeczności białoruskiej z Polakami na wschodnich krańcach dawnej Polski, Niemcy likwidowali polskie szkoły, faworyzując białoruskie. Był to zresztą jedyny przywilej dla tego narodu. 
Szczególnie tragiczny okazał się los mniejszości żydowskiej, w Polsce skazanej na zagładę. Ograniczeniom podlegali wszyscy mieszkańcy ziem polskich, jednak Żydzi - zaostrzonym rygorom. Podczas godziny policyjnej Żydom zezwalano na krótszy okres poruszania się po mieście. Każdy Żyd obowiązkowo musiał nosić specjalne oznaczenia. Zabroniono wykonywania wielu zawodów, wprowadzono przymus pracy na rzecz okupanta. W następnym etapie utworzono zamknięte dzielnice (getta), gdzie panujące warunki sprzyjały dużej śmiertelności. Wreszcie zorganizowano obozy zagłady. Stwierdzenie faktu "niearyjskiego" pochodzenia przypieczętowywało los ofiary. Pomoc Żydom groziła śmiercią, dlatego niewiele osób decydowało się na ten krok. Ważną rolę odegrała w tej kwestii Rada Pomocy Żydom "Żegota". 

Na Zagładę skazano również Romów, których hitlerowcy traktowali na równi z Żydami. 

Okupacja hitlerowska zmieniła obraz stosunków między Polakami a Niemcami, którzy stali się warstwą panującą i uprzywilejowaną. Spośród mniejszości niemieckiej zamieszkałej od dawna w Polsce rekrutowano współpracowników władz okupacyjnych, tym bardziej niebezpiecznych, że znali dobrze stosunki polskie. Mimo wszystko część Niemców zachowała lojalność wobec RP. Obywatele polscy niemieckiej narodowości trafiali do obozów koncentracyjnych, decydując się na odmowę przyjęcia obywatelstwa Rzeszy. Przedstawiciele mniejszości niemieckiej należeli także do polskiej konspiracji, wykorzystując dla ruchu oporu swoją narodowość.

PO ROKU 1945

Zmienił się całkowicie obraz mniejszości narodowych w Polsce. Zagłada ludności, przede wszystkim żydowskiej, zmiana granic, wysiedlenia oraz ruch migracyjny spowodowały znaczną redukcję ludności obcych narodowości. 

Duże spustoszenia poczyniono na granicy wschodniej. Konsekwencją działalności UPA była akcja wysiedleńcza Ukraińców, znana pod nazwą "akcja Wisła". Rozpoczęła się ona 28 kwietnia 1947 roku. Na ziemie odzyskane przesiedlono ludność, która nie chciała dobrowolnie wyjechać na Ukrainę radziecką. Celem było rozproszenie społeczności i w konsekwencji polonizacja. Mniejszość niemiecka na mocy uchwał konferencji w Poczdamie przymusowo przesiedlona została za zachodnią granicę Polski. Żydzi umacniali się w przekonaniu o polskim nacjonalizmie, o czym świadczy pogrom kielecki, który przyczynił się do dużej fali emigracyjnej wśród tego społeczeństwa. 

Dopiero w latach 50. zaczęły powstawać mniejszościowe organizacje kulturalne i społeczne. Czasy PZPR przyniosły początkowo uchwały o zwalczaniu nacjonalizmu polskiego, jednakże pod koniec lat 60. sytuacja uległa zmianie, pojawiła się propaganda antysemicka, co odbiło się również na stosunku wobec innych mniejszości, zwłaszcza Białorusinach i Ukraińcach. Wydaje się, że lata 90. przyniosły zmiany również we wzajemnych relacjach Polaków z mniejszościami. Antagonizmy wciąż jednak tkwią w świadomości wielu obywateli po obu stronach.

Brak komentarzy: